Archive for Styczeń, 2012

Black and white

To jest szczególny wpis, który dedykujemy wszystkim naszym Parom z 2011 roku. Był to fantastyczny rok, choć jednocześnie trudny. Jego owocem są Wasze zdjęcia, a także Nowy Górski Potomek, który przyjdzie na świat za około półtora miesiąca. (Dziękuję Wszystkim, którzy parzyli dla mnie imbir w czasie wakacyjnych przygotowań ślubnych i wesel!).
Wybrane przez nas zdjęcia z reportaży, to takie subiektywne podsumowanie sezonu. Ze względu na różnorodność miejsc i specyfikę światła, które towarzyszyło nam podczas kolejnych tygodni fotografowania, zdecydowaliśmy, że wszystkie zdjęcia w tym wpisie będą czarno-białe (mimo iż niektóre z nich naturalnie są w kolorze). Po pierwsze dlatego, by ujednolicić wpis, po drugie dlatego, by nic nie odwracało uwagi od treści zdjęć, światła (bardzo dla nas ważnego!) i kompozycji kadrów. Last but not least – ponieważ uwielbiamy czarno-białe zdjęcia.
Są tu ukochane zdjęcia Zygmunta, moje ukochane zdjęcia, ale większość jest jednak takich, które bez wahania wybraliśmy oboje. Niektóre z nich już zasiliły nasze portfolio.
Drogie nasze Pary, mam nadzieję, że i dla Was będą to fotografie do kochania. Nie tylko te, opublikowane w tym wpisie, ale również inne, z Waszych płyt i albumów. Dziękujemy Wam! Bez Was nie byłoby tych zdjęć.

W książce Rolanda Barthesa pt.: “Światło obrazu” jest pewna stara fotografia: kawałek ulicy, łuk bramy, obok sylwetka siedzącego mężczyzny.
Barthes, patrząc na to zdjęcie, napisał, że chciałby w nim zamieszkać.
Zdjęcia miejsc nie są do zwiedzania, ale po to, by chcieć w nich być, pisał filozof.
Zdjęcia Zakochanych nie są tylko do oglądania.
To przede wszystkim zdjęcia do kochania.
Kilka takich chcieliśmy Wam dać.