Archive for Maj, 2011
Nietwarzowe zdjęcia
Ruch odsłaniania i zasłaniania to coś, co dynamizuje wszelkie akty (nomen omen) twórcze. Coś pokazujemy, coś chowamy, coś mówimy, coś przemilczamy, bo nie da się powiedzieć wszystkiego i nawet J.J. Rousseau to się nie udało. Nie da się też pokazać wszystkiego. To znaczy da się, ale nie ma to najmniejszego sensu. Znacznie więcej powabu jest w tej dynamice odsłaniania / zasłaniania, mówienia / milczenia. Więc już nie mówię więcej. Odsłaniam tylko fragmenty. Te nietwarzowe.
Szczególne i najserdeczniejsze podziękowania dla Gosi Jabłońskiej za wizaż (który lepiej widać na tej “twarzowej” części sesji), a zwłaszcza za nieocenioną asystę, bez której np. ostatnie zdjęcie w ogóle by nie powstało… Dziękuję jej również za inwencję, np. za przysposobienie srebrnej tacy do roli blendy
. I w ogóle, w ogóle!
















