Jola i Michał | Gorączkowy reportaż
Nie napiszę o “gorączce sobotniej nocy”, choć tym razem ta dość mocno nadużywana fraza miałaby ciekawy kontekst. Gorące uczucia, gorąca atmosfera, rozpalona Młoda Para – to oczywiste. Ale w przypadku Pana Młodego, Michała, nie była to metafora. Styczeń, błoto, grypa. Michał uśmiechnięty, choć odrobinę blady, podobno dzień wcześniej grypa dała mu ostro popalić, ale w dzień ślubu czuł się świetnie. Tymczasem termometr był nieubłagany – 39 stopni gorączki. A co pokazują zdjęcia? Gorączkę? – Pewnie, że tak! Prawdziwą gorączkę zimnej i mokrej styczniowej nocy. Zapraszam!























































































lubię, lubię
obróbkę,której nie widać, kadry, które nie nudzą, historię, którą chce się oglądać
Zmiażdżyła mnie ilość zdjęć, perfekcyjna obróbka i klimat którego tradycyjnie nie zabrakło
do tej pory byłem mile zaskoczony tym razem jestem oczarowany
nie będę słodził bo wiesz że lubię Wasze zdjęcia, natomiast jest dla mnie jeden ciekawy szczegół
w tym reportażu – kafelki na ścianie w łazience są takie same jak u mnie w domu ! Moja żona stojąc obok przed chwilą to zauważyła
bardzo lubię kolory
pięknie opowiedziane, super spojrzenie! Najlepsze otwarcie sezonu 2011 jakie widziałem!:)
GRATULUJĘ świetnie rozpoczętego sezonu 2011!!!
Jak zawsze na wysokim poziomie:-)
Jak mało kto, potrafisz w niebanalny i nieoklepany sposób pokazywać szczegóły i emocje.
Życzę jak najwięcej takich reportaży w tym sezonie:-)
Czad’zik
Fantastycznie!! Wiele klatek mnie oczarowało
Iza skoro tak zaczynasz sezon, to strach pomyśleć jak go zakończysz
Pięknie jak zawsze, gratulacje
sen zimowy nie zaszkodził!
jak zawsze bdb
Świetne reportaż, jeszcze lepsza kolorystyka… aż miło się patrzy
Przemyślane i pomysłowe kadry. Jak zawsze
Gratuluję świetnego oka!
Jak zwykle rewelacja ! Kadry po prostu powalają
bosko !
komentarze mówią same za siebie – ja chciałabym tylko dodać, że zdjęcia żyją i Młodzi nawet po wielu latach będą mogli przeżywać Ten dzień czując dokładnie te same emocje i przeżywać go ciągle na nowo… oby oglądali je jak najczęściej
Już się tego reportażu nie moglam doczekać, zwłaszcza że obudziłaś literackie sentymenty tą Anną Kareniną. I tylko sprawai to, co widzę, że czekam bardziej niecierpliwie. A tak niepoważnie: Panna Młoda ma moje kolczyki! Rozdziewiczone na ślubie Bartka miały być jako coś “starego” na mój. I jak ja się Państwu G. teraz pokażę?
Stawiasz konkurencji baaardzo wysoką poprzeczkę.Świetna robota
Bardzo mi sie podobaja kadry , macie to oko
No cóż… nudne już się robi to cukrowanie, ale nic innego nie wymyślę
Jest bajka, jak zawsze. Szacun i wielkie gratki!
gdzie ta super kolorystyka bo jakos ja jej nie widze,a kadr z paprocia nad molodymi to co to w ogole?
Dziękuję Wszystkim za komentarze! Wszystkie razem i każde z osobna są dla mnie ważne. A Niedupolizowi zwłaszcza dziękuję
. A do szerszej merytorycznej, mam nadzieję, dyskusji zapraszam na forum
.
racja ładnie opowiedziane. wiele fajnych kadrów. zwłaszcza bw wpadły mi w oko. good job.
Obejrzałam z uśmiechem na twarzy
Nie wiem jak to się stało, że dopiero teraz obejrzałam ten reportaż
Jestem zachwycona, widać ogrom pracy w Waszych fotografiach, ale widać również ogrom talentu. Brawo!
Bardzo to ładne.