Był taki króciutki moment ładnej pogody i ciepła. Uznaliśmy, że to zapowiedź wiosny i pojechaliśmy w plener. Wiadomo, co nastąpiło później. Pogoda spłatała nam niezłego figla. Nie będę tu pisać, co mam chęć powiedzieć, jak patrzę za okno, tylko po prostu zapraszam na krótki wiosenny epizod.








